Coraz więcej osób pada ofiarami złodziei pieniędzy z kont internetowych. Przyczyny takich sytuacji są różne – zdarza się, że następują z winy oszukanego, jednak w większości przypadków problemem są niedostatecznie dobre zabezpieczenia banku. Do tej pory niemal każda sprawa kończyła się przegraną dla osoby, której skradziono z konta pieniądze. Od kilku miesięcy sądy jednak stają po ich stronie. Dlaczego?

Bank musi udowodnić winę oszukanego

Przed zmianami w prawie to osoba oszukana musiała udowodnić, że bank myli się, zarzucając jej nieodpowiednie korzystanie z bankowości internetowych i aplikacji mobilnych. Mimo tego że oszukany stawiał zarzuty wobec banku i słabych zabezpieczeń, sąd zazwyczaj odrzucał powództwo. Obecnie to banki muszą przedstawić przed sądem solidne dowody na to, że klient banku nie stosował się do zaleceń mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa, a więc nie wylogowywał się z systemy, dokonywał podejrzanych transakcji lub sam wprowadził wirus na komputer lub urządzenie mobilne, w wyniku czego pieniądze z jego konta zostały ukradzione.

Kiedy bank zwraca pieniądze?

Jeśli sąd orzeknie, że pieniądze z konta zniknęły nie z winy klienta, bank będzie zobowiązany do zwrotu kwoty o wartości równej do tej skradzionej z konta. Zgodnie z art. 46 Ustawy i usługach płatniczych: „[…] w przypadku wystąpienia nieautoryzowanej transakcji płatniczej dostawca płatnika niezwłocznie, nie później jednak niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji, którą został obciążony rachunek płatnika, lub po dniu otrzymania stosownego zgłoszenia, zwraca płatnikowi kwotę nieautoryzowanej transakcji płatniczej”. Każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie, jednak banki coraz częściej orzekają na korzyść oszukanego:

  1. Wyrok Sądu Rejonowego Gdańsk – Północ w Gdańsku z dnia 15 lutego 2017 roku; sygn. akt I C 342/16
  2. Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 19 grudnia 2016 roku; sygn. akt I C 229/15
  3. Wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 15 stycznia 2016 roku; sygn. akt I C 307/15.